Skocz do zawartości


Close Open
Close Open
Zdjęcie
- - - - -

Dostawcy IT - sex drugs and rock and roll

Dostawcy IT / historie / klie

  • Please log in to reply
No replies to this topic

#1 Apollyon90

Apollyon90

    Początkujący

  • Forumowicze
  • PipPipPip
  • 54 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Katowice

Napisany 05 styczeń 2016 - 01:19

Każdy sprzedaje.
Lepiej lub gorzej, ale sprzedaje.

My każdego dnia też w pewnym stopniu się sprzedajemy. Nie chodzi tu o sprzedaż cielesną o jakiej myślicie, ale i takie się zdarzają.

 

Chciałbym, byśmy w tym temacie poruszyli ciekawe historie związane z dostawcami systemów IT.
Jako, że działam z dostawcami każdego dnia, mógłbym opowiedzieć nie jedną historię, jeśli wam się spodoba, może coś tam jeszcze napiszę, jest tylko jeden warunek - i wy się jakąś historią podzielicie. 
Ja mam dwie historie.

 

Pierwsza dotyczy dużej konferencji na którą byłem zaproszony jako partner mediany.

Druga opowiada o sytuacji mojego klienta.

 

 

Więc zacznijmy od pierwszej ( nazwy firm zostały zmienione, niestety nie o każdej historii wypada mówić :P )

 

A więc :

 

Warszawa, ciepły majowy dzień.
Konferencja zapowiadała się wyśmienicie, duża fajna konferencja, wielu parterów biznesowej, główny organizator imprezy, duża znana na całym świecie firma z branży IT goszcząca w niemal każdym domu oraz biurze, nie szczędziła sobie pieniędzy na organizację imprezy, Po korytarzach przemieszczały się piękne panie, w dość skąpych ubraniach z wielkimi dekoltami. Nie jeden prezes patrzył łapczywie swymi oczkami i oblizywał się jak gdyby nigdy nic.
Przyznać trzeba, że Panią niczego nie brakowało, jednak było to spotkanie biznesowe, a nie dom rozpusty.
W godzinach popołudniowych przedstawiciel polskiej poczty zagadał do mnie przy kawie :
- Skąd Pan jest ? Aaa media. Rozumiem - po chwili dodał - Pan również w tym hotelu nocuje?

- Niestety nie, nie otrzymałem niestety noclegu, a koszt prawie 400 zł na dobę to jednak trochę zbyt wygórowana cena, szczególnie, że w innych hotelach też można się porządnie wyspać.

- Ależ proszę Pana, spanie jak spanie, ale takiej obsługi jak w tym hotelu nocą to Pan nie dostaniesz

-Obsługi nocą? - zapytałem trochę z niedowierzaniem, bo to o czym pomyślałem wydało mi się absurdem 

- Proszę Pana, te Panie które teraz tu chodzą, nocą zajmują się trochę innymi rzeczami, Rozumie Pan? Jak na dobrego gospodarza przystało, firma XYZ dba nie tylko o umysł, ale również o ciało, a uwielbienie klientów trzeba jakoś zdobyć

 

Wieczorem jak to wieczorem, obfita kolacja, trochę alkoholu, nic wielkiego, ale w sumie udało się zauważyć jak ktoś znika z piękną dziewczyną :)

 

 

 

Druga historia trochę inna :

 

Dzwoni do mnie klientka, której czasem pomagam przy wyborze systemu i dostawcy dla firmy. W głosie słychać lekkie zdenerwowanie.

W czasie rozmowy okazuje się, że gdzieś przypadkiem zawieruszyła się im faktura od dostawcy. Pech chciał, że minęło od terminu płatności dość sporo czasu. 
Klientka miała z tym dostawcą trochę na pieńku, bo wykryłem, że chcieli ją zrobić w banbuko na 12tys zł i od tamtej pory ich kontakt trochę się popsuł. Nie zmienia to faktu, że dostawca wdrażał im ERP i ich obsługiwał w tym zakresie.
Niemniej, faktura o której wspominałem, nie została opłacona, dotyczyło to innej zrealizowanej usługi.
Dostawca po pewnym czasie zgłosił do urzędu, że firma jest niewypłacalna, bo od ponad miesiąca im zalega.
Nie poinformował o fakcie klienta, ale zadzwonił po fakcie do dyrektora firmy i stwierdził, że jeśli nie są wypłacali, to mogą im jakoś pomóc.
Zdenerwowany dyrektor tak bardzo się oburzył tą informacją, że wezwał w tym samym dniu prawników by powiedzieli jak szybko można rozwiązać umowę a Pani, która ze mną prowadzi wszelkie rozmowy, nakazał niezwłocznie znaleźć firmę, która będzie ich obsługiwać.

 

A wszystko przez małą zagubioną fakturę i drobną urazę ;)



Historie są oparte na faktach :P



Historie są oparte na faktach :P






0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników