Skocz do zawartości


Close Open
Close Open
Zdjęcie
- - - - -

wypowiedzenie umowy operatorowi


  • Please log in to reply
No replies to this topic

#1 skaad

skaad

    Adept

  • Forumowicze
  • Pip
  • 1 Postów:
  • Płeć:Mężczyzna
  • Lokalizacja:Tychy, Polska

Napisany 30 czerwiec 2008 - 13:02

Witam, miałem internet z orange. Bezprzewodowy dzialajacy dzieki nadajnikom telekomunikacyjnym (tak jak komorki). Predkośc działania - fatalna. Nie mialem cierpliwosci, w koncu chodzilem do sasiada sprawdzac rozklad linii autobusow... Ale... nie poddalem sie, poszedlem do salonu. Powiedzialem, ze interent dziala po prostu zle i powoli. Pani na to: podpisal pan umowe, trzeba placic (30 miesiecy po 130zl = prawie 4000zl w zasadzie za cos z czego nei korzystam) lub zaplacic 800zl kary i bedzie pan wolny. Zalamalem sie po raz drugi. Ale... nie poddalem sie. Napisalem pismo do Orange na Skierniewickiej w Wawie. Pisalem ze net zle dziala, wolno, ze nic nie dziala przyzwoicie. Nadmienilem ze sprzedawca namawial goraco do naprawde korzystnego podpisania umowy i cieszenia sie surfowaniem gdziekolwiek. W reklamacji dolączylem opis dalszych rozmow moich z punktem obslugi klienta jak to Pan zbywal mnie, a fatalne dzialanie netu tlumaczyl konserwacja nadajnikow. Na koniec dodalem "prosze o obustronen roziwazanie umowy bez jakichkolwiek konsekwencji" Wyslelem to... listem POLECONYM Z POTWIERDZENIEM ODBIORU co daje mi gwarancje dowiedzenia sie kiedy to list zostal wreczony. Nstepnie czekalem... i czekalem (zgodnie z polskim prawem reklamacja konsumenta musia byc rozpatrzona w terminie 30 dni od czasu dostarczenia do uslugodawcy zgodnie z

Ustawa Prawo telekomunikacyjne z dnia 16 lipca 2004 r. (DzU 2004 Nr 171, poz. 1800, Art. 101, 104-110) Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie trybu postępowania reklamacyjnego oraz warunków, jakim powinna odpowiadać reklamacja usługi telekomunikacyjnej z dnia 1 października 2004 r. (DzU 2004 Nr 226, poz. 2291)

Czekałem. Aż wreszcie po okolo 2 miesicach przyszlo pismo... ze nie rozwiaza z mna umowy, bo nie, bo podpisalem umowe. Nie zrozumielem, ale oczywiste, ze żerują na niewiedzy... Wyslalem ponownie list, w ktorym opisalem, ze potraktowali mnie niezgodnie w polskim prawem dolączając uchwale j.w. Od razu z BOKu do mnie dzownili, ze przepraszaja... pomyslalem fajnie. Wygralem. Druga sprawa. Pierwsze pismo reklamacji poslalem poczatkiem lutego, 15 lutego odebrali to, wiec do 15 marca mieli czas sie wypowiedziec... Sprawa ogolnie trwala do maja. Chcieli kase za 3 miesiace gdzie to oni zwlekali, lecz rowniez nie mieli prawa bo reklamacja automatycznie roztrzygnieta po 30 dniach tj. 15 marca jest na korzysc klienta a wiec z dniem 15 marca rozwiazalismy umowe nie ponoszac kosztow.

I tutaj mam prosbe... Jesli jestes zadowolony ze swoich uslug przeslij tego linka do znajomego, moze on wlasnie szuka rozwiazania. Nie dajmy sie. Pozdrawiam, skaad

PS pytalem się w BOKu, gdzie pracuje znajomy ze zwykle udaje im się odpowiedziec na czas przy czym nie należy się zrażac i po miesięcu od wyslania pierwszego listy wysłać nastepny taki sam, z nadzieja na to ze tej z kolei nie zdąrzą rozpatrzyc w terminie, lub omyłkowo oleja go myslalac ze to nadal ten pierwszy:)

wypowiedzenie umowy, kara, orange, era, plus, freedom, zerwanie umowy,




0 Użytkowników czyta ten temat

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników